I wiecie co? Wszystko zawsze wychodzi "przypadkiem". Jest tyle różnych możliwości, tyle dróg, którymi Zdarzenia mogą się potoczyć, że ułożenie czegoś specjalnie staje się niemożliwe. Możemy nawet zahaczyć o mechanikę kwantową, ale prawdopodobieństwo wydarzenia się zaplanowanych akcji byłoby obrzydliwie małe.

A z drugiej strony- te, których prawdopodobieństwo wynosi 1:1000000 zazwyczaj zdarzają się w dziewięciu przypadkach na dziesięć. Taki pech.