Za dużo się zastanawiam, a wszystko mija.
Oh, beautiful town, I remember you blacker than night!
Jak czwarty wymiar i stworzenia, hybrydy w zakamarkach podświadomości. I K, podróżujący przez to wszystko z mapą Niebytu. I te listy w butelkach, czasami zostawia je przy fałdach czasoprzestrzennych. K. Może kawałki czerwonego materiału, może spinki, czasami szkiełka. Wszystkie mają jakieś znaczenie. Zwracają uwagę. K. Jak dobrze, że nie umarł, tylko podróżuje w czwartym wymiarze. Nie obraziłabym się gdyby ktoś sprzedał mi Czas.


I jest jeszcze trochę niespokojnie, mimo wszystko.
Chcemy więcej decyzji.
I BARDZIEJ!

czasami warto, mimo, że nie liczy się.